|
sobota, 02 lutego 2008
Dużo
się dzieje ostatnio ... szukamy hydraulika do remontu, ale albo mają ceny,że opad szczeny albo nie mają terminów, a my na szybko potrzebujemy bo dni na wynajmie są policzone... Najmłodszy raczkuje i siedzi :) Moje małe , kochane serduszko :) Mój promyczek najmniejszy :) Średni to dzielny przedszkolak :) chociaż ostatnio mało chodzi, bo choruje :/ Najstarszy dobry i nie za grzeczny uczeń :) Oceny ma świetne, gorzej z zachowaniem :/ Zaraz jedziemy z chłopakami na mieszkanie skuwać płytki nie ma to jak super zabawa - dla nich to radość, że można coś psuć, a jeszcze jest to pożyteczne :D
środa, 12 września 2007
Czasobrak totalny
na wszytsko. Młodszy chodzi do przedszkola oddalonego od domu 3 km, trasę tę pokonujemy piechota, jak tylko odprowadzimy Starszego do szkoły. Potem szybko do domu, karmię Najmłodszego, przewijam i zmykamy po Straszego i razem z nim po Młodszego na 13... Padam W Niedzielę Najstarszy miał wypadek - bliższe niżby ktokolwiek chciał spotkanie ze słupem - efekt - złamana dwójka i chwiejąca się jedynka - NOWE!!! dzisiaj założony opatrunek na dwójkę, ortodonta 3 października (pewnie aparacik będzie, bo trzeba naprostować zęby, żeby nadsztukowac dwójkę złąmana). Jedynka chwieje sie jeszcze leciutko, ale to przez to, zę dziąsło rozruszane, samo minie. Za miesiąc kontorla u dentystu. Normalnie nadmiar wrażeń mam... Szkoła - najstarszemu się podoba, tylko mamy problem, bo zadania odrabia nam na podłodze :/ nie mamy miejsca na wstawienie biurka, ao kasie na nie nie wspominajac:/ Kolegę ma swojego z przedszkola, wiec jest zadowolony :) Ja mniej, bo po zebraniu normalnie nie wiem, skąd pieniądze brać :/ Młodszy wyprosił przedszkole :) bardzo mu się podoba, jest bardzo grzeczny :) to przedszkole na 3 godzinki , ma masę zajęć :) codziennie dumnie niesie plecak z drugim śniadaniem, herbatą oraz z butkami, pani nachwalić się go nie może :) a ja z dumy pękam :) Codziennie znowym wierszykiem, piosenką wraca, zawsze chetnie opowiada, co robił, pomaga innym dzieciom :) Ja bym mu tylu atrakcji nie zapewniła, a tak to jest między dziećmi :) Najmłodszy ślicznie rośnie, zwłaszcza wszerz :D jest przekochany, za ten uśmiech to bym go zjadła :) Tylko non stop chciałby jeść i to widać, bo okrąglutki taki i puciasty jest :) aż nie do uwierzenia, zę taki był chudziutki i maleńki :) Mimo zmęczenia, niewyspania nie zamieniłabym żadnej chwili z moimi synkami na nic innego :)
piątek, 31 sierpnia 2007
Tylko pod górkę ...
Bo życie lubi dawać nam kopa w tyłek, jakoś szcególnie nas sobie upodobało ... niestety... straciliśmy 25 tyś zł, to, co daliśmy jako zadatek na mieszkanie w domu w Wieliczce... Kredyty nie dostaliśmy, w 2 bankach, dzisiaj dom został sprzedany, a my zostaliśmy z długami. Mąż spłaca pożyczone od szefa 10 tyś, nnie ma wypłaty, tylko raz na 3 dni odbiera prowizję, żeby na chelb było, od zeszłej środy zarobił ... 8 zł :/ szkoda gadać, wsyztsko rozkopane, w remontach to i kleintów nie ma :( Dobrze,z ę dzieci mamy zdorwe, tlyko to jest pocieszające. Tutaj mieszkamy na bombie, do dzisiaj mogliśmy ... jak nas teraz wyrzicą, to nie wiem, co zrobimy. Na inny wynajem nas nie stac, tu nam ciasno i straszne warunki ... Od poniedziałku Starszy do szkoły, Młodszy natomiast do Akademii Malucha, żeby choć troszkę z dziećmi pobył, na 3 godzinki dziennie. Ja już nie wiem, co robić, doła mega mamy z mężem, chciał zmienić pracę,a le dopóki nie spłaci pieniedzy, które przepadły, to nie może tego zrobić, jak je spłąci, to będą przyszłe wakacje ... a tutaj nawet Starszy nie moze kolegi zaprosić, bo miejsca brak i wstyd. I biurka nie ma gdzie wstawić, nawet szafki na ich ubrania. Wszędzie burdel, bo nie ma gdzie trzymac rzeczy. Nie wiem, na co liczyliśmy, że nagle stanie sie cud i coś nam się uda?? eh, tylko kłody pod nogi życie nam kładzie, całe 8 lat ... Dobita jestem przeogromnie, proszę o dobicie...
czwartek, 30 sierpnia 2007
Na nową notkę czas...
Bo dawno nie pisąłam, ale czasu brak, kompletnie, nanic go nie ma. Na ostatnią chwilę kompletuję wyprawkę dla Starszego, wszędzie zabieram moją kochaną ferajnę, a to oznacza długie spacery i wiele nerwów. Wózek mi się rozlatuje, nie mam jak złożyć podania o becikowe, może jak Starszy zacznie szkołę będzie lepiej z czasem? Na razie staram sie jak najmniej czasu spędzać w domu, bo nie tylko ciasno bardzo, co na dworze mają szansę wybiegać się i wyszaleć.
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
Wreszcie :)
6.08.2007 roku po koszmarnych 10 godzinach porodu na siat przyszedł mój 3 synek :) Śliczny, kochany, maleńki, cudowny :) 10 pkt, 51 cm, 3130g. W szpitalu spadł do 2970g, ale łądnie nadrabia dużo jedząc w ciągu dnia :) Bracia szczęsliwi, my też, mąż smutny był, bo kazali mu jechac, bo poród na pewno będzie długi i po 9 godzinach, jak nabrało tempa, to nie zdażyłam zadzwonić i rodziłam sama :(
środa, 18 lipca 2007
Po piątkowej wizycie
Okazało się, że Synek bardzo, bardzo spieszy się, by nas zobaczyć. Szyjki nie ma wcale, wszytsko miękkie, główka widoczna i wyczuwalna w badaniu,oczywiscie rozwarcie na 2 palce, czyli piernik posłuchał mnie i się przekręcił :) Waga około 2800 g więc jest dobrze! Oby tylko posłuchał nas i zechciał jesczze pomieszkać sobie we mnie , choć torszke. O 15 kończę fenoterol, w piątek mam wizytę u ginki, obyśmy dotrwali ... Starszy pojechał w poniedziałek na 3 dni (dzisiaj wraca) z moim Tatą do dziadków tam im pomóc, cieszę się, że choć tyle z wakacji miał. A my sami z Młodszym siedzimy. Pozdraiwamy wsyztskich, napiszemy pewnie albo w piątek po wizycie,albo po wszystkim. Kciuki prosimy, zeby maluszek nie był typowym wcześniaczkiem, zeby sam oddychał, zdrowy był i szybko wrócił ze mną do domku ...
piątek, 06 lipca 2007
Zaległości
Narobiły sie zaległości,ale i u mnie nie za ciekawie jest, więc notka czekała na napisanie, jakoś weny nie było. W środę na wizycie wyszło, zę jestem w 33+4, a nie 32+5 tygodniu ciąży, dla nas to lepiej. Szyjka ma może z pół cm... rozwarcie, a tu trochę przed nami, a ja sama w Łobuzami. Musimy dotrwać do 37 tygodnia, do zakończenia, wedgług moich obliczeń to 28 dni jeszcze, według lekarki 22 dni ... Ależ to zleciało!!!!! Za 4 dni kończy mi sie fenoterol i przestaję go zupełnie brać, tak samo, jak luteinę, normalnie sie boję, bo bolesne skurcze mam mimo Fenoterolu. Czasem posiłkuję się No-Spą i nią będę się posiłkować (3x2 tabletki dziennie) po odstawieniu Feno. Ja mam nadzieję,że jak razem jesteśmy już taki kawał czasu, to wytrwamy np. do 3 Sierpnia, wtedy miałabym po 14 dni dokładnie przerw między urodzinami :) Starszemu nie robiliśmy, Młodszemu też - i tak nie ma kogo zaprosić - mąż pracuje całymi dniami, Moi Rodzice wyjechali, Chrzestnych maja tlyko na papierku, zeby byli ochrzczeni, szkoda, ale my im kupiliśmy piłki do skakanie, aMłodszem samochód plastikowy do piaskownicy,a Starszemu tornister do szkoły, jaki sobie wcześniej wybrał. Ja sie tylko modlę,że jak zacznę rodzić, to żebym miała z kim zostawić chłopców, i żeby mąż był w domu. Żałuję, że USG nie miałam i mieć nie będę, bo nie wiem, ile waży mój Maluszek :( . No i nadal nie ułożył się główką w dół, brzuch mi opadł, bardzo, lekarka szans na obrócenie nie widzi - przybyło mi niecałe 3 kg, z czego schudłam na początku 4 kg, więc mam -1kg od początku ciąży ... Brzuszek mi wywaliło i owszem, w zeszłym tygodniu, ale to 88 cm w pepku, na opadniętym już brzuszku (czego sie obawiam), ale dzieciatko jest duże i ma mało miejsca. Ale skoro urodziłam dójke, urodzę i trzecie :) Oby dało się szybko i bezboleśnie i szczęśliwie :) i conajmniej w 37 tygodniu i żeby szybko wrócić do domku :) Bez komplikacji :) Przeraża mnie jedynie to, ze mimo wady -9D i -7,5D, astygmatyźmie, zmianach w dnie oka i położeniu poprzecznym nie mam wskazać do cc, w razie czego...
czwartek, 21 czerwca 2007
Czerwcowo
Jeszcze tylko 72 dni i Starszy będzie pierwszoklasistą!!!!! http://www.suwaczek.pl/cache/c24dc6461d.png Normalnie szok, jak to wszystko szybko zleciało!!!!!!! Mamy za sobą mierzenie mundurka ... Żal mi tych bied=nych dzieci - nie dosc, ze to sztuczne, to brzydkie :( i Szerokie, Starszy wysoki, więc wzięliśmy na 134, ale na szerokosc, to ja bym spokojnie sie zmieściła i luz miała, no, nic trzeba będzie przerabiać. Koszt tylko 50zł :/ 35 zł uszycie (które zajęłoby mi 20 minut na maszynie...) i 15zł wyszycie (czy wyhaftowanie loga szkoły). Pierwsze zebranie za mną, pani nie za dobre pierwsze wrażenie na mnie wywarła, jakaś taka oschła. Podręczniki - bagatelka - 153zł , plus rózne różnosci do kupienia we własnym zakresie. Pocieszające jest to,z ę będzie miał na 8:00 rano, a wychodzic będą po 12, jak będzie gimnastyka korekcyjna, to później troszkę.
poniedziałek, 04 czerwca 2007
Skasowało mi notkę
w Piątek moja długa notka wyleciała w kosmos :( nie ma szans odtwoerzenia :( 29 tydzień nam idzie, w Piątek go kończymy. 11.06 mamy wizytę u ginekolog, mam nadzieję,że moja biedna szyjka sie trzyma, bo nie mam nawet cienia szansy, zęby leżeć i oszczędzać się, bo nikt mi w niczym nie pomoże. Niech moje dzieciątko wytrzyma ze mną jeszcze 8 tygodni i 4 dni, to nie będzie już wcześniaczkiem. O USG nie marzę, bo ginka zrobi mi tylko szyjki, a maleństwo albo zobaczę w 34-35 tygodniu, albo po porodzie... :( Tak to jest chodzić na NFZ do lekarza :( Kiki - serdecznie dziękuję w imieniu całej mojej trójeczki za dzień dzieckowe życzonka :) Nadal prosze o kcuki, zeby mojemu maluszkowi nie spieszyło sie na świat, zeby poczekał do 37 tygodnia...
czwartek, 17 maja 2007
Leżenie
Szyjka krótka zewnątrz , szyjka wewnątrz ma 2 cm, w kształcie V, ujście wewnętrzne otwarte - nakaz leżenia (trudnowykanalny, ale staram się, na ile mogę). Zagrożenie realne porodem przedwczesnym - skurcze ... Asmag Forte - 3x2, Luteina -3x1, Isoptin - 4x2, Fenoterol - 4x1. Musimy z Kajtusiem jak najdłuzej wytrzymać 2w1, chociaż do 36 tygodnia. Prosimy o mocne kciuki Żal mi młodszego zwłaszcza, o spacerach może sobie na razie pomarzyć, dobrze, zę balkon jest, no i tyle, co do przedszkola i z przedszkola droga, bo musze starszego odebrać, mąz go zaprowadza. Eh, musimy do Sierpnia wytrzymać, silni jesteśmy !!! |
Archiwum
|